Już od 3 miesięcy
spotyka się z bradem i jest potwornie szczęśliwa!Tess jest ładną , szczupłą 16-latką ma najlepszą przyjaciólkę na świecie i super
chłopaka. Czego może chcieć więcej? Wie czego jeszcze dostania się na Londyńska
akademie fotograficzna. To jej największe marzenie odkąd skończyła 10
lat.Mieszka z mamą w Stockins ,małym miasteczku położonym 100km od Bristolu.
Jej tata odszedł kiedy miała 14 lat . Wprawdzie utrzymują kontakty, piszą ze
sobą na twe eterze i rozmawiają na skaypie .Tessie łudziła się że tata kiedyś do nich wróci
…Jednak teraz kiedy jest już prawie dorosła wcale ja to nie obchodzi. Wracając
do Brada …Brad! No wiec Brad jest jej chłopakiem. Poznali się pierwszego
dnia szkoły średniej. Chodził do klasy wyżej . Od razu
miedzy nimi zaiskrzyło. Jest najlepszym co ja w życiu spotkało!
Pierwszy dzien szkoly:
-Cześć , jesteś Tess? Siostra Rustiego?
Ach no tak jest
jeszcze Rusty… Jest starszy brat od siedmiu boleści. Kochają się w nim
wszystkie jej koleżanki co ja potwornie wkurza.
-Tak to ja . A ty jesteś..?
-Brad . Brad Lunkinstorm. Chodzę z nim do klasy. Jakoś
nigdy cię tu nie widziałem?
-Nie dziwie ci się to mój pierwszy rok.
-Ej słuchaj nie wpadłabyś do mnie wieczorem? Robię imprezę
powitalna będzie dużo ludzi. Przedstawię cie sporo fajnych osób. To co
wpadniesz?
-Chętnie , tylko mamy mamy problem, nie wiem gdzie
mieszkasz.
-To żaden problem, podjadę po ciebie mam motor.To co o
ósmej?
-Ok.
Ten chłopak był przesłodki. Wydawało jej się czy właśnie
zaprosił ją na imprezę?Jeszcze na dodatek po nią przyjedzie!Ten dzień zapowiada
się coraz lepiej, na dodatek dowiedziała się że Tess będzie chodziła z nią do
klasy!
***
-Kochanie , zejdź a obiad!
-Już mamo ! Idę!
W jadalni czeka na nią mama z talerzem pełnym frytek, oraz
mięsa w panierce.Jak zwykle towarzyszy jej , ukochany iPod w różowo –żółte
paski z inicjałami BM.
-A ty znowu się w t wgapiasz mamo !? Choć na chwile to odłóż
i zjedz ze mną obiad!
-Mam potwornie dużo pracy myszko. Praca szefa kampanii
reklamowej jest bardzo ciężka.Już odkładam i zjem z tobą obiad. Jak tam
pierwszy dzień szkoły? Poznałaś jakiegoś fajnego chłopaka?
Skąd ona …?!
-Rusty!
Schodzący chłopak, szczerzy się w tym swoim irytującym
uśmiechu jakby wiedział o co chodzi.
-Co tam moja kochana siostrzyczko?Uspokój się wyglądasz jak
byś miała dreszcze.
-Czemu ty od razu musisz na mnie kablować? Nie mogłeś choć
tego utrzymać gębie?!
-Tessie! Nie wyrażaj się tak do brata! Gdyby on tego nie zrobił ty byś mi najprawdopodobniej nie powiedziała.
-Oczywiście że bym ci nie powiedziała. To są moje prywatne
sprawy!
-No dobrze już dobrze.Rusty powiedział też że wybierasz się z
nim na imprezę o 8.00?
Tess puściła znienawidzone spojrzenie na brata. Miałaby
ochotę cofnąć się w zasie i zostać jedynaczką!
-Tak.
Nagle słychać trzaśnięcie drzwi i do pokoju wchodzi Sacha.
-Co?! Poznałaś chłopaka i nawet nie pisnęłaś mi esa?!Zbieraj
się Tessie jedziemy na zakupy!
-To bardzo dobry pomysł Sach. Rusty was zawiezie.